25 sierpnia 2016
Moja opinia o kosmetykach BINGOSPA


Jakiś czas temu dostałam do przetestowania produkty firmy BingoSpa. Nigdy wcześniej nie miałam okazji do wypróbowania tych kosmetyków, także byłam bardzo ciekawa. Kosmetyki dostałam od firmy OLADI. Oladi to serwis, na którym znajdziecie oprócz kosmetyków znanych marek także ubrania i dodatki. 

Mój zestaw kosmetyków jest serią algową. Dostałam szampon do włosów, żel do mycia ciała oraz serum do kąpieli. 


Opakowania produktów są bardzo schludne i proste, takie jak lubię. Zastanawia mnie tylko dlaczego serum do kąpieli jest napisane w języku polskim a pozostałe etykiety po angielsku :D Konsystencja wszystkich trzech produktów jest taka sama, czyli średnio gęsta. 


1. Algowe serum do kąpieli z zieloną herbatą BINGOSPA

Produkt należy stosować wlewając 2 nakrętki produktu do kąpieli. Tak też zrobiłam, ale niczego nadzwyczajnego nie zauważyłam co by wpłynęło na moje ciało.


2. Algowy żel pod prysznic z zieloną herbatą BINGOSPA

Jeśli chodzi o ten żel, to byłam bardzo ciekawa jak się sprawdzi. Niestety skóra po użyciu była bardzo szorstka, więc produkt użyje zapewne do jakiegoś innego celu.


3. Szampon z kompleksem alg morskich i ekstraktów roślinnych do pielęgnacji włosów normalnych i z tendencją do przetłuszczania BINGOSPA

W tym przypadku, mamy określone dokładne przeznaczenie produktu. Włosy po umyciu są dosyć miękkie, mnie jednak chyba trochę przetłuścił włosy, ale nie wystąpił łupież. 

Po żadnym z produktów nie wystąpiła reakcja alergiczna. 

Produkty są raczej z niższej półki cenowej, więc bez wahania możecie sami je przetestować. Ja póki co jestem wierna kilku swoim ulubionym produktom, ale może jeszcze kiedyś przetestuję kosmetyki BINGOSPA z innej serii :) 
Czytaj więcej
13 lipca 2016
jak zrobić pyszną, domową lemoniadę


W internecie można znaleźć sporo różnych przepisów na zrobienie domowej lemoniady. Ja i tak zrobiłam po swojemu i wyszło całkiem nieźle, więc podzielę się z wami moim przepisem. 


Czego potrzebujemy do zrobienia domowej lemoniady?

- woda niegazowana
- szklanka wrzątku
- cukier
- jedna cytryna
- jedna limonka
- trochę świeżej mięty
- kostki lodu


Jak zrobić domową lemoniadę? 

W zależności od tego jak bardzo lubicie słodką lemoniadę, tyle cukru rozpuszczacie w szklance wrzątku. Ja użyłam 3 łyżeczki i wyszło w sam raz. Roztwór dodajemy do dzbanka. Następnie wrzucamy pokrojoną cytrynę, limonkę i mięte. Wlewamy wodę i dodajemy kostki lodu. Mieszamy i schładzamy w lodówce. 

SMACZNEGO!


Czytaj więcej
9 lipca 2016
najlepsza odżywka do rzęs-Long 4 Lashes


Jeśli śledzicie mojego bloga dłuższy czas to wiecie, że pojawiły się tutaj recenzje dwóch popularnych odżywek do rzęs (wpisy znajdziecie tutaj: klik i klik). Postanowiłam nie testować już żadnych tego typu produktów. Jednak coraz częściej zaczęłam napotykać produkt jakim jest odżywka Long 4 Lashes. Bardzo dużo osób ją polecało, a jak już wiecie jestem posiadaczką krótkich i rzadkich rzęs. Po moich doświadczeniach z drogimi odżywkami, ta okazała się nie być taka droga. Upolowałam Long 4 Lashes na allegro za ok. 50zł już z przesyłką, a cena np. w rossmannie to ok. 90zł. 

Opakowanie odżywki jest takie samo jak zwykłego eyelinera w pędzelku i tak samo się ją stosuje, tylko, że na noc. Opakowanie zawiera 3ml produktu, którego używam już od ok. 3 miesięcy.


Bardzo ciężko było mi uchwycić efekty samej robiąc zdjęcie. Fotki rzęs przed kuracją niestety nie mogę znaleźć, ale możecie coś zobaczyć na zdjęciach z poprzednich recenzji (linki u góry). Moim zdaniem lustrzanka jak zwykle zjadła połowę makijażu i dodatkowo kreska eyelinerem "skróciła" optycznie rzęsy. Natomiast na zdjęciach z telefonu widać lepsze efekty :)

Efekty po odżywce Long 4 Lashes.

l4l efekty
long for lashes rzesylong for lashes rzesy

Ja póki co jestem bardzo zadowolona. Wiem, że na zdjęciach niezbyt widać moje efekty, ale musicie wierzyć na słowo. Miałam krótkie i rzadkie rzęsy, a teraz są długie i gęste! I nie jest to wpis sponsorowany :) 
Dajcie znać czy używałyście tej odżywki ;)
Czytaj więcej
3 lipca 2016
czekoladowe pancakes z owocami


W końcu sesja za mną i mogę rozpocząć trzymiesięczne wakacje! Mam więcej czasu na wszystko, także na gotowanie. Dziś przepis na czekoladowe pancakes, które robiłam pierwszy raz w życiu i wyszły całkiem spoko, dlatego poniżej podzieliłam się z wami przepisem. 

Zapraszam do obserwowania mnie na:
Instagram: xpaulinarutkowska
Snap: xpaulinarut



Jak zrobić czekoladowe pancakes? 

Składniki na 3 małe sztuki lub 1 duży i 1 średni tak jak u mnie.
- 3/4 szklanki mąki
- łyżeczka proszku do pieczenia
- 2 łyżeczki kakao
- 1 łyżka oleju kokosowego
- 150g kefiru
- 1 lub 2 jajka 
- 1 banan

Sposób przygotowania:

Suche składniki mieszamy w misce, a mokre miksujemy na gładką masę. Następnie wsypujemy suche do mokrych i miksujemy kilka minut. Patelnie nagrzewamy na niedużym ogniu i smarujemy odrobiną oleju kokosowego. Smażymy pancake. Dekorujemy owocami i twarożkiem, wszystko według uznania. 

P.S. Ja nie dodawałam wcześniej cukru, więc po wierzchu posypałam cukrem pudrem, aby mój pancake był minimalnie słodki. Dodałam także startą czekoladę i wiórka kokosowe. 

SMACZNEGO!

omlet z owocami


Czytaj więcej
24 czerwca 2016
Adidas attitude i aztecka bluza bomber

Witajcie w ten upalny weekend! 
Mój (zresztą kolejny z rzędu) poświęcony będzie nauce. Na mojej uczelni niestety jeszcze trwa sesja. Mam nadzieję, że to będzie mój ostatni weekend tego typu :) Nadciągnęła fala upałów, a ja pokazuje się w sportowych butach? Tak, ale nigdy jakoś nie byłam fanką sandałków, co zresztą mogliście zobaczyć tutaj wielokrotnie. W końcu udało mi się upolować buty adidas attitude po promocyjnej cenie, więc postanowiłam je nosić nawet w upalne dni :D 

P.S. Na końcu umieściłam zdjęcie moich nowych neonowych hybryd! Osobom z Kielc i okolic mogę podać namiary na osobę, która robi je tanio i dobrze ;)

Zapraszam do obserwowania mnie na:
instagram; xpaulinarutkowska
snapchat: xpaulinarut


bluza bomber new yorker 
spodenki hooliester
torebka stradivarius
buty adidas attitude
Czytaj więcej
6 czerwca 2016
"Elementarz stylu" Kasi Tusk


Choć tę książkę mam już dosyć długo, to z moją a'la recenzją Elementarzu stylu Katarzyny Tusk zbierałam się bardzo długo, bo zwyczajnie długo zajęło mi przebrnięcie przez nią. Nie dlatego, że książka jest nuda, wręcz przeciwnie, ale jakoś nie było mi z nią po prostu po drodze :) 


Zacznę może od samego wyglądu Elementarza. Jest porządnie wykonany, jak taki klasyczny elementarz. Bardzo mi się podoba. Poradnik zawiera piękne zdjęcia. 
Cena: ok. 40zł


Tak samo jak w przypadku Tajniki makijażu Red Lipstick Monster (recenzja klik), wiedziałam że tę pozycję muszę mieć u siebie w domu.

Bloga Kasi Tusk nie śledzę jakoś namiętnie, mimo iż uważam, że zawsze super wygląda w swoich klasycznych i ponadczasowych stylizacjach. To chyba jedyna blogerka, której nigdy nie widziałam źle ubranej. W książce poza radami Kasi, są oczywiście zdjęcia stylizacji.



Jakie rozdziały zawiera Elementarz stylu Kasi Tusk

Dlaczego nie mam się w co ubrać - czyli podrozdziały, które moim zdaniem są chyba najważniejsze w całym poradniku. Kasia jasno opisała powody dla których nie mamy się w co ubrać i rady jak temu zapobiec.



Co, gdzie, kiedy - O tym jak ubrać się w zależności od sytuacji.

Cztery miasta, cztery style - czyli jaki styl króluje w Mediolanie, Nowym Jorku, Paryżu i Londynie.

Oszukałam cię. Ubrania nie decydują o stylu - Kasia tutaj wspomniała o rzeczach, które wpływają na dobry styl poza ubraniami.



Moja opinia
Elementarz stylu moim zdaniem jest godny uwagi. W poradniku znajdują się podstawowe i konkretne informacje, napisane prostym językiem, zrozumiałe dla każdego. Uważam, że każda kobieta, która choć trochę interesuje się swoim stylem powinna przeczytać książkę Kasi Tusk. 
Czytaj więcej
5 maja 2016
Szybki i pyszny deser - mus owocowy



Od momentu, gdy zaczęłam mieszkać sama coraz więcej "tworzę" w kuchni. Nadal pozostaję wierna prostym i szybkim rozwiązaniom. Ostatnio po niedzielnym obiedzie przygotowałam coś na słodko, czyli mus z owoców leśnych z bitą śmietaną i owocami. Było szybko i baaardzo pysznie! Jeśli jesteście ciekawi jak przygotować prosty i szybki deser, zapraszam do dalszej części wpisu. 

Obserwuj mnie na:
instagram: xpaulinarutkowska
snapchat: xpaulinarut
vinted: KLIK

bita smietana z musem
bita śmietana z owocami


Czego potrzebujemy do wykonania naszego deseru:

- mrożone owoce (ja użyłam mieszanki leśnej z Hortexu)
- śmietankę 30% lub 36% i odrobina cukru pudru
- trochę śmietany lub kefiru 
- opcjonalnie banan

Na wierzch: 
- ulubione owoce
- wiórki kokosowe





Przygotowanie:
Mrożone owoce blendujemy, aż bardzo drobno się pokruszą. Dodajemy trochę kefiru lub śmietany aby zrobiła się odpowiednia konsystencja, ja dodatkowo dodaję ok, pół banana. Po kilku minutach mam idealną konsystencję mojego musu. Następnie całą śmietankę miksuję na szybkich obrotach i w międzyczasie dodaję cukier puder. 

Teraz tylko musimy wszystko przełożyć do miseczki/szklanki. Można ułożyć wedle uznania, ale ja do połowy nałożyłam mus, później bitą śmietanę i kilka owoców posypanych wiórkami.kokosowymi. 
Prawda, że proste? :)

Smacznego! 


Czytaj więcej
1 maja 2016
outfit - adidas superstar


Buty Adidas Superstar miały swój wielki powrót już rok temu. Nie sądziłam, że powrócą na więcej niż jeden sezon, ale jak widać, nosi je bardzo dużo osób. Ja również im uległam, tym bardziej, że mam do nich sentyment. Nosiłam identyczny model jakieś 12 lat temu i wtedy mówiło się na nie buty muszelki. Fajnie, że znowu wróciły. Zdecydowałam się na kolor biało-czarny, ponieważ jak możecie znowu zobaczyć mój dzisiejszy outfit jest znowu black and white, więc w takich kolorach czuje się po prostu  najlepiej. 

Obserwuj mnie na:
instagram: xpaulinarutkowska
snapchat: xpaulinarut



outfit adidas
kurtka ramoneska
adidas superstar
adidas superstar na nodze
dlugie wlosy sombre
black-white
sombre hair
sombre hair

skórzana ramoneska bershka
t-shirt h&m
spodnie tally weijl + DIY
torebka bershka
buty adidas superstar

Czytaj więcej
28 kwietnia 2016
Jakiego eyelinera nie warto kupować - x3!


Tak, jak pisałam w poprzednim poście, dziś pokażę Wam eyelinery, których moim zdaniem nie warto kupować (nawet na promocji). Jak widać na poniższym zdjęciu, miałam trzy podejścia do eyelinera w pisaku. Ten typ zdecydowani się u mnie nie sprawdził, być może problem tkwi w mojej trudnej powiece. Jeśli jesteście ciekawe, których produktów nie polecam, zapraszam dalej.


Eyelinery, które warto kupić KLIK

Obserwuj mnie na:
instagram: xpaulinarutkowska
snapchat: xpaulinarut


najgorszy eyeliner

Jakiego eyelinera nie kupować?

eyeliner w pisaku

Eyeliner My Secret Waterproof  koszt ok. 10zł.

Do tej pory nie mogę uwierzyć, że ktokolwiek napisał jakąś pozytywną opinię na jego temat. Końcówka tego eyelinera jest moim zdaniem za twarda, a podczas samego rysowania kreski produkt się rozmazuje, dobrze nie kryje i nie widać tej głębokiej czerni jaką obiecuje producent. Jestem na nie.

eyeliner w pisaku

Eyeliner Maybelline Master precise koszt ok. 30zł

Tutaj jak widać, chciałam spróbować czegoś droższego w nadziei, że będzie lepiej. Końcówka tego eyelinera jest w postaci bardziej "gąbkowej". Ciężko tym produktem zrobić jaskółkę. Niestety jego trwałość również pozostawia wiele do życzenia.


eyeliner w pisaku

Eyeliner Eveline art make-up koszt ok. 10zł.

Za trzecim razem zdecydowałam się na produkt z Eveline i z tej trójki chyba on jako jedyny wydaje się być w porządku. Głębokość czerni jest dobra o ile produkt dociśniemy do powieki, a to przecież nieco boli i nie jest komfortowe. Jeśli komuś to nie przeszkadza, to za tę cenę polecam.


Na ręce eyelinery w pisaku wydają się być okej, jednak na powiece skóra jest cieńsza i potrzebujemy większego dociśnięcia aby uzyskać taki sam efekt. Ładna jaskółka eyelinerami w pisaku jest w moim przypadku niewykonalna. 
Czytaj więcej
26 kwietnia 2016
Najlepszy eyeliner w pędzelku - x3!


Jak pewnie zdążyłyście zauważyć, trwają spore promocje w drogeriach. Najbardziej oblegany jest rossmann i promocje -49%. Dziś rozpoczęła się druga tura wyprzedaży czyli "oczy i okolice". Z tego względu, jako fanka kresek na powiekach, przygotowałam wpis odnośnie eyelinerów, które warto kupić. Przetestowałam ich naprawdę sporo, ponieważ kreski robię już od kilku ładnych lat. Moimi faworytami są zdecydowanie eyelinery w pędzelku, ponieważ moim zdaniem są bardziej precyzyjne i wygodne. Łatwiej coś domalować, poprawić i świetnie nakłada się je na powieki pomalowane cieniami, czego nie zauważyłam w przypadku innych produktów. Jeśli szukacie naprawdę trwałego eyelinera to zapraszam do dalszej części wpisu.

Za kilka dni wpis na temat najgorszych eyelinerów jakie miałam. 

Obserwuj mnie na:
instagram: xpaulinarutkowska
snapchat: xpaulinarut


promocje rossmann

Najlepsze eyelinery w pędzelku jakie warto kupić na promocji.

eyeliner w vibo

Eyeliner z Wibo za ok. 7zł. 

To chyba najbardziej polecany eyeliner. Sama zużyłam kilka opakowań tego produktu. Z prostego względu, czyli ceny. Kosztuje kilka złotych, a przy tym jest naprawdę spoko. Używanie tego produktu jest bardzo wygodne, ponieważ ma krótki i odpowiedni dla mnie gruby pędzelek. Niestety, jego głównym minusem jest to, że jego jakość zdecydowanie się pogorszyła. Moim zdaniem nie jest już takim hitem jak kiedyś, a szkoda.

eyeliner bourjois

Eyeliner Bourjois Liner Pinceau koszt ok. 50zł.

Ten produkt akurat dostałam i nie do końca byłam do niego przekonana. Głównie przeszkadzało mi to, że pędzelek jest za długi i za cienki, więc jest to idealny produkt do cienkich kresek. Ja jednak wolę trochę grubsze, więc musiałam się nieco wprawić. Efekty jakie daje ten produkt są super, ponieważ jest to głęboka czerń i mega trwałość, minusem jest tylko cena.

eyeliner glam eyes

Eyeliner Rimmel Glam Eyes koszt ok. 20zł.

Ten produkt to moje nowe odkrycie. Dużo osób go polecało na Vinted, więc się skusiłam. Tutaj pędzelek jest również długi i cienki, więc trochę dłużej muszę zrobić odpowiednią kreskę, ale głęboka czerń i trwałość jest na wysokim poziomie, więc zdecydowanie warto. Obecnie jest to mój hit wśród eyelinerów!

A Wy macie swoich ulubieńców? 


Czytaj więcej