20 września 2012
Nadchodzi jesień. Outfit z rajstopami w serduszka.


Powoli dociera do mnie fakt, że zbliża się do nas jesień. Zastanawiam się nad wyciągnięciem mojej parki, może nawet i sztucznego futerka, które byłoby zresztą idealne na tą porę, bo szczerze mówiąc ochłodzenie daje mi trochę w kość, choć na dworze jest ok. 10stopni. Zresztą, przecież na każdą pogodę narzekam. Upały mnie strasznie męczą, a gdy jest zimno mam ochotę zamknąć się w moich małych czterech ścianach, założyć na siebie masę ciepłych ubrań i popijając gorącą herbatę jednocześnie przeglądać moje ulubione blogi. Za kilkanaście dni dojdą do tego upojne wieczory spędzone przy nauce, aczkolwiek nie zamartwiam się tym za bardzo. Chyba coś ze mną nie tak, bo zawsze jarał mnie fakt, że wkraczam w nowy etap mojej edukacji (czyt. idę do nowej szkoły!). Cóż, chyba się starzeję. 


Czytaj więcej
12 września 2012
pearls on my shoulder


Robię duże porządki w szafie, dlatego też jeśli jesteście czymś zainteresowane - piszcie. Przy okazji znalazłam koszulę ze ślicznymi perełkami wokół ramion, której zdjęcia możecie zobaczyć poniżej. Póki co na allegro jest 5 rzeczy.





shirt Dahlia; skirt cubus

Czytaj więcej
9 września 2012
Warsaw again


Wspólnie z chłopakiem ostatnie dwa dni spędziliśmy w Warszawie i o dziwo odwiedziliśmy kilka fajnych miejsc. Niestety pogoda nas nie rozpieszczała, było bardzo wietrznie i zimno, mało tego padał deszcz, ale okej daliśmy radę. Głównym miejscem, które mieliśmy odwiedzić było Centrum nauki Kopernik. Jest to miejsce głównie dla osób lubiących fizykę, ale i nie tylko, z pewnością każdy znajdzie coś dla siebie także w innych dziedzinach nauki. Niestety mieliśmy niewiele czasu, aby wszystkiemu dokładnie się przyjrzeć. Być może uda nam się ponownie tam pojechać, bo mamy darmowe vouchery, aczkolwiek i tak ceny nie są zbyt wygórowane, także polecam odwiedzić to miejsce. Kolejnego dnia dowiedzieliśmy się o dniu otwartym w Telewizji polskiej. Rankiem, po przejechaniu połowy Warszawy udało nam się dotrzeć na ulicę Woronicza, a stamtąd udaliśmy się pod główny budynek. Niestety patrząc na ogromną kolejkę i stwierdzeniu, że musielibyśmy stać ok. 3h, postanowiliśmy w tym czasie pojechać do centrum Warszawy. Poszliśmy do Bubbleology. Szczerze mówiąc herbata mnie nie zachwyciła, liczyłam na coś lepszego, a może to wina smaku, który wybrałam. Obok wstąpiliśmy do MG Eat, w którym zjadłam pyszne ciastko jogurtowe z truskawkami, a mój chłopak sandwich z kurczakiem. Nie obyło się również bez wejścia do Złotych Tarasów. Później wróciliśmy do Telewizji  i zaczęliśmy naszą małą wycieczkę po studiach. Byliśmy również na planie serialu "Klan" czy "rodzinka.pl" aczkolwiek nie oglądam TVP i nie wiem jak wyglądają te miejsca, więc nie miałam co porównywać. Jednak miło było zobaczyć osoby, które zazwyczaj widzimy tylko na szklanym ekranie. 
Pod pałacem kultury mój chłopak uwiecznił mój outfit. W końcu udało mi się upolować koszulę w kratę, którą oczywiście znalazłam w second handzie. Buty natomiast pochodzą ze starszej kolekcji h&m, których nie udało mi się kupić wcześniej, dopiero teraz zobaczyłam je wystawione na sprzedaż u jednej z blogerek, więc nie wahałam się ani chwili.







shirt, t-shirt, jeans second hand; bag allegro, shoes, hat h&m

Makaron z sosem pomidorowym i kurczakiem - Złote Tarasy

Sandwich z kurczakiem - MG Eat

Ciastko z truskawkami - MG Eat

Bubble tea - Bubbleology

Czytaj więcej
5 września 2012
me & me &  me ... 15 times


Późnym wieczorem znowu naszła mnie ochota na oglądanie swoich starych zdjęć. Wspominając te lepsze i gorsze zestawy, postanowiłam umieścić je tu i teraz, co by niektórym przypomnieć lub pokazać pierwszy raz jak ubierałam się przez ostatni rok. Dobra, dziwnie to zabrzmiało... w końcu co takiego nadzwyczajnego jest w ubieraniu się, ale zaraz...przecież ponad 700 osób odwiedza tego bloga z tego właśnie powodu! Mówi się, że bloga prowadzi się nie dla innych, a dla siebie. To prawda, ale...zastanówmy się chwilę nad tym, bo przecież gdybyśmy chcieli robić to tylko i wyłącznie dla siebie to wystarczałby nam pamiętnik. W momencie gdy wystawiamy się na widok publiczny, nie ma opcji by robić to tylko dla siebie. Już nikt nie jest anonimowy. Dochodzę do wniosku, że większość blogerek, które są teraz wysoko, bądź trochę niżej - jak ja (czyli zdecydowanie niżej haha!) bez osób, które tak chętnie zaglądają na nasze blogi, pokazywania "tak, chcemy więcej postów!" albo "Jesteś genialna, masz super styl!" wydaje mi się, że coś takiego bardzo zachęca do dalszego blogowania, dodaje powera. Dlatego nie ma mowy, aby blog był prowadzony tylko dla siebie. Myślę, że najpiękniejsze w blogowaniu jest docenianie ze strony czytelników, tego co mamy do zaprezentowania. Najlepiej, gdy akceptują Ciebie takim jakim jesteś :)

edit: Kto jeszcze nie wie i nie widział, na stronie ek.pl ukazał się wywiad ze mną.









 DOBRANOC!







Czytaj więcej
2 września 2012
SPRZEDAM!

Dzisiaj post bardziej informacyjny. Otóż, sprzedaję kilka rzeczy, zainteresowani proszę pisać na e-mail: mylittlee@interia.eu. Ceny do uzgodnienia, na pewno się dogadamy :)
 Zapraszam na  facebook'a, tam będziecie na bieżąco ze wszystkim.



Koturny H&M, rozmiar 37

Buty z oasap, rozmiar 37

Koszula w serduszka ASOS, rozmiar S/M

Spódniczka, rozmiar XS/S
T-shirt ZARA z kieszonką, rozmiar L

Kurtka jeansowa, rozmiar L, 50 zł

Czytaj więcej