31 maja 2013
and I'm wishing you were here with me walking on a city street

Przeglądając masę blogów i tym samym obserwując jak pięknie dziewczyny stroją się w milion kolorowych, wzorzystych ubrań zastanawiam się czemu sama tak się nie ubieram, ale po chwili utwierdzam się tylko w przekonaniu, że jednak im mniej tym lepiej. I nie tyczy się to dodatków, ale kolorów. A przynajmniej dla mnie. Pośród tych wszystkich barwnych ptaków niczym Michał Szpak, stoję sobie ja, ubrana całkiem zwyczajnie i jak zwykle bez szaleństwa, którym mogą poszczycić się może inne blogerki ale na pewno nie ja.
Dobrze, że zdjęcia były robione na najpiękniejszej (ponoć) ulicy w Polsce, bo inaczej byłoby nudno i przewidywalnie do granic możliwości.
Udanego weekendu :)

shoes and t-shirt h&m; trousers bershka; bag allegro;

Czytaj więcej
25 maja 2013
1 maja 2013
lost in the echo


Od zawsze kolor zgniłej zieleni kojarzył mi się z czymś po prostu brzydkim, krótko mówiąc strasznie go nie lubiłam. Moje spojrzenie na ten kolor, zmieniło się, gdy zobaczyłam na jakiejś dziewczynie spódniczkę w tym właśnie kolorze. Nie wiem czemu, ale zapragnęłam mieć taką samą. Oczywiście nigdzie takowej nie mogłam znaleźć, ale nagle ni stąd ni zowąd znalazłam idealną na vinted.pl.
Nawet to, że była ona w rozmiarze czterdziestym nie zniechęciło mnie aby jak najszybciej mieć ją w swojej szafie.
Patrząc teraz na te zdjęcia, wydaje mi się, że nawet nieźle pasuje mi ten kolor :)



skirt h&m; bag, blouse second hand; shoes zara

Czytaj więcej