6 grudnia 2015


Z racji tego, że bardzo dużo zamawiam na stronie Aliexpress i czytam dużo na forum poświęconym tej stronie, postanowiłam zaryzykować i zamówić mój pierwszy chiński kosmetyk. Jest to czarna maseczka afy na zaskórniki. 



Na pierwszy rzut oka, opakowanie maseczki wygląda normalnie jak każda inna. Po otwarciu miałam jednak chwilę zwątpienia czy na pewno jej użyć. Zapach na pewno nie kojarzy się z żadnym kosmetykiem, jest nieco odrażający. Ale w końcu postanowiłam ją użyć. Wcześniej czytałam o tym. że ściąganie maseczki jest bolesne, więc nałożyłam ją tylko na nos i okolice. Nosiłam ją na twarzy około 30 minut, ale nie liczyłam dokładnego czasu.


Po tym czasie zaczęłam ściągać maseczkę. Schodziła płatkami poprzez rolowanie. Jest to nieprzyjemne uczucie, jakby po przyklejeniu do twarzy taśmy klejącej.

Efekty po czarnej maseczce: Niestety ale nie zauważyłam w zasadzie żadnych efektów. Drobne zaskórniki i włoski zeszły, ale nic nadzwyczajnego nie zauważyłam. Jeśli ktoś, wie jak uzyskać spektakularny efekt, dajcie znać w komentarzach.
Wcześniej czytałam, że skóra po ściągnięciu jest bardzo czerwona, z moją nic się nie działo.
Zapłaciłam za dwa opakowania 0.40$, więc myślę, że za tą cenę warto.


14 komentarzy:

  1. Bo trzeba najpierw zrobic parowke na twarz? Kazdy chyba wie o tym, ze pory musza sie otworzyc. Tym bardziej jako 'prowadzacy blog o kosmatykach'. Ale ok, rozumiem, nie oczekujmy od kogos kto nie potrafi wystawic recenzji(mowie o fb-przeczytanie regulaminu o tym jak taka opinnia ma wygladac nie jest trudnym zadaniem jak na kogos kto duzo o tym czyta). Przypomne miska z goraca woda i recznik to podstawa przed uzyciem tej maski ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po pierwsze, dlaczego piszesz do mnie z wyrzutem? Po drugie, to nie jest blog o kosmetykach, nie rób ze mnie wszystkowiedzącej. Przy okazji możesz napisać, gdzie naruszyłam regulamin, bo jakoś nie zauważyłam :)

      Usuń
  2. :D ja od aliexpress uzalezniona jestem

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam takie domowe plastry z żelatyny. śmierdzą nie wiem co , ale są bardzo skuteczne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzięki za ten wpis! Powiem, że uprzedziłaś mnie. Bo ceny kosmetyków na Alli zawsze mnie kusiły, ale nie miałam odwagi. Bo chemia, bo nie wiadomo. Ubrania co innego, płyną do mnie całe kontenery :D ale na kosmetyki jeszcze się nie odważyłam - może już czas?

    OdpowiedzUsuń
  5. Podziwiam za odwagę... chiński kosmetyk! Chyba ja bym wolała nie testować go na sobie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wystrzegać należy się chińskich podróbek kosmetyków, a nie ich oryginalnych, krajowych produktów :P

      Usuń
  6. Wygląda dość przerażająco ;) Myślę, że ciężko oczekiwać efektów po jednorazowym użyciu, może warto spróbować ponownie? ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo podoba mi się post. :)
    Pozdrawiam i Zapraszam. :)
    Nie zapomnij zaobserwować! :)
    Mój Blog - klik!

    OdpowiedzUsuń
  8. ja polecam maseczkę z białka :) najprostsza na świecie i bardzo skuteczna. Możesz ją znaleźć na kanale YT u Red Lipstick Monster, zakładka DIY.

    OdpowiedzUsuń
  9. Należy zrobić najpierw parówkę, lub ewentualnie peeling :) i nałożyć dość grubą warstwę :)
    http://mlovelyo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Czy to nie jest przypadkiem jakieś rakotwórcze? Po kupieniu tej oto maseczki, miałam różne wątpliwości. Mam ją już jakiś tydzień, a ona nadal czeka. Po prostu boję się, że to okaże się okropne dla zdrowia. Może wiesz coś na ten temat?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie widziałam jeszcze opinii, aby komuś zaszkodziła ta maseczka ;)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz :)